Zastanawiałeś/aś się kiedyś skąd się biorą napady na „coś słodkiego”? Być może zauważyłeś/aś u siebie, że codziennie musisz zjeść chociaż jednego batonika lub czekoladkę. Sprawdź, powodów jest wiele. Dostrzeż go i wyeliminuj.

1. Źle skomponowana dieta- co to oznacza? Prawdopodobnie zbyt małą ilość białka w diecie. Zauważyłam na swoim przykładzie i moich podopiecznych, że im lepiej skomponowana dieta (warzywa, owoce, kasze, mięso, ryby) tym mniejsze zapotrzebowanie na słodkie. Jeśli złapie Cie ochota na pączka z kremem zjedz solidną porcję np. wołowiny z warzywami. Gwarantuję, że kiedy uzupełnisz proteiny smaki na słodycze znikną. 🙂

2. Niewystarczająca ilość snu- niestety, niedobory snu źle wpływają na naszą sylwetkę ponieważ zaburzają wydzielanie greliny („hormon głodu”) i leptyny („hormon sytości”). Co za tym idzie, człowiek niewyspany ma większy apetyt i mniejszą ochotę na trening.

3. Stres- Potocznie mówi się, ż ktoś „zajada stres”. Z powodu zdenerwowania sięga po batoniki, czekoladki lub inne smakołyki. Niestety dodatkowe kalorie nie rozwiążą naszych problemów. Chwilowo poczujemy się lepiej, ale w efekcie stres dalej będzie nam towarzyszył a wraz z nim dodatkowe kilogramy. Lepszym rozwiązaniem będzie jogging na świeżym powietrzu. Nie tylko przewietrzymy głowę, ale również uwolnimy „hormon szczęścia” (endorfiny). 🙂

4. Nałóg- niestety jak wiadomo cukier to taki sam nałóg jak alkohol czy papierosy. Im więcej słodkiego jemy tym więcej domaga się organizm.

Jak widzisz to zaledwie kilka powodów, dla których możesz mieć ciągły apetyt na słodkie. Są również inne powody takie jak choroba. Jeśli żaden z powyższych punktów u Ciebie nie występuje, a wciąż masz nieodpartą pokusę zjedzenia słodyczy koniecznie wykonaj badania, chociażby morfologię krwi.

Spróbuj też ustalić sobie jeden dzień w tygodniu kiedy jesz coś słodkiego. To pozwoli Ci zapanować nad sobą i jednocześnie nie rezygnować na zawsze z ulubionych smaków. 🙂
Na moim blogu aż roi się od słodyczy w wersji fit, które możesz zjeść bez wyrzutów sumienia np. omlet biszkoptowy na jutrzejsze śniadanie. 😉