Przepis

Kiedy większość osób grillowała podczas długiego weekendu majowego, ja postanowiłam zrobić coś zdrowego i smacznego dla całej rodziny. Spojrzałam co mam w lodówce i zbyt wiele nie znalazłam 🙂 Ziemniaki, tofu, mrożone śliwki…co z tego można zrobić? Pomyślałam, pokombinowałam i zrobiłam na prawdę pyszne knedle ze śliwką. Niestety na zdjęciu nie widać ich urody, ale to tylko dlatego, że ledwo co zdążyłam pstryknąć fotę telefonem, tak szybko znikały.

W pierwszej kolejności wyciągnęłam śliwki z zamrażarki, żeby się powoli rozmrażały. Następnie obrałam ziemniaki, zalałam wodą (500g) i gotowałam około 30 min do miękkości. Kiedy ziemniaki były już ugotowane, przełożyłam je do robota kuchennego i zmiksowałam. Następnie przełożyłam je do miski i zostawiłam, aby ostygły.

Wyczyściłam mojego robota kuchennego po ziemniakach i wsypałam do niego mąkę oraz tofu. Zmiksowałam. Dodałam ziemniaki, żółtko i szczyptę soli. Wymieszałam.

Blat posypałam mąką. Ułożyłam na nim ciasto, podzieliłam je na trzy części. Jedną część ciasta zagniotłam, uformowałam wałek i obtoczyłam go w mące. Wałek pokroiłam na cztery części i uformowałam z nich placuszki. Na środku każdego placuszka kładłam śliwkę i lepiłam, formując kulę. Z każdą częścią ciasta robiłam dokładnie to samo.

Między czasie nastawiłam sobie wodę w garnku. Kiedy knedle były gotowe a woda wrząca i delikatnie osolona, gotowałam je ok. 5 min. Wyciągałam je kolejno łyżką cedzakową.

Podczas gdy knedle czekały już na talerzach, roztopiłam odrobinę masła i polałam je z góry. Na koniec  posypałam knedle ksylitolem do smaku.

Wyszło mi 12 sztuk knedli. Podane wartości odżywcze dotyczą jednej sztuki.

Zamiast śliwek możecie użyć truskawek lub brzoskwini. Smacznego!