Przepis

Nowy Rok często motywuje nas do zmian. Dokładnie rok temu postanowiłam zmienić swoje podejście do słodyczy. Zrezygnowałam z kupnych słodyczy i zaczęłam przygotowywać własne, w domu. Ponieważ jestem trenerem na pierwszym miejscu stawiam makroskładniki czyli zawartość białka, węglowodanów i tłuszczy. Ważne jest jednak pochodzenie tych wartości, ponieważ jak wiadomo, kaloria kalorii nie jest równa. Co to oznacza? A no tyle, że np. 300 kcal może pochodzić ze sklepowego batonika, naładowanego cukrem, syropem glukozowo-fruktozowym, niebezpiecznymi tłuszczami trans, benzoesanem sodu, aby termin przydatności wynosił np. dwa lata, oraz wieloma innymi szkodliwymi dla naszego zdrowia substancjami. Taki batonik zaspokoi nasz apetyt tylko na chwilę i nie wniesie nic pozytywnego do naszego menu. 300 kcal może mieć też pełnowartościowy posiłek, taki jak ryba na parze, z kaszą gryczaną i sałatką z ulubionych warzyw. Jak się jednak poczujesz po takim posiłku? Na pewno lekko, na pewno będziesz najedzony/na i na pewno Twój organizm będzie odżywiony.
Są jednak takie chwile kiedy nie możemy sobie pozwolić na taki posiłek. Wówczas ja biegnę z pomocą.
🙂
Przygotuj w domu pełnowartościową przekąskę w 5 minut. Przedstawiam przepis na proteinową kulkę czekoladową. Jeśli nie masz w domu odżywki proteinowej spokojnie możesz ją zastąpić odpowiednią ilością kakao.

Co trzeba zrobić.

Wsyp płatki owsiane do robota kuchennego. Zmiksuj. Dodaj kakao, odżywkę, miód, wiórki kokosowe. Wymieszaj bardzo dokładnie. Gotową masę przełóż do miski. Odważ 15 kulek o wadze 30 g. Włóż do lodówki na minimum 30 minut, aby się schłodziły. Gotowe! 🙂

Kuleczki smakują nieziemsko, a są zdrowe i bez cukru. Ponieważ zawierają białko, nasycisz się na dłużej.
Możesz je przechowywać w lodówce przez 5 dni i codziennie brać ze sobą do pracy, szkoły, na uczelnię czy na trening.

Możesz mi wierzyć na słowo. Kiedy spróbujesz tych kuleczek, prawdopodobnie nie sięgniesz już po sklepowe słodycze. 😉

Pamiętaj o treningu. Trzymaj się postanowień i nigdy się nie poddawaj. Twój organizm będzie Ci wdzięczny. Tymczasem ja trzymam kciuki i lecę na trening. 😉

* Podane wartości dotyczą jednej porcji (30 g)