Ze względu na sezon przeziębieniowo-grypowy postanowiłam przypomnieć o suplementowaniu się witaminą C. Dlaczego ta witamina jest tak ważna? Czy faktycznie poprawia odporność? Wszystkiego dowiecie się z tego artykułu.

Osłabiona odporność, niedokrwistość, szkorbut, astma…

To zaledwie kilka schorzeń, które można zaobserwować u osób z niedoborem witaminy C. Witamina C, czyli kwas L-askorbinowy. Jeśli czujemy się osłabieni, ciągle zmęczeni, nie mamy apetytu, łatwo pojawiają nam się siniaki, rany zaś trudniej się goją, mamy obolałe mięśnie i stawy to znak, że trzeba zaopatrzyć się w witaminę C.

Najlepiej zażywać witaminę C zanim się rozchorujemy. 🙂 Oznacza to, iż witamina C zwiększa odporność. Powoduje, że zmniejsza się ryzyko zachorowania. Osoby, które szczególnie powinny się suplementować, to osoby trenujące, a także te osoby, które mają zaburzenia czynności jelit i braku łaknienia; osoby starsze, osoby palące, osoby zestresowane, chorzy na cukrzycę, oraz nadciśnienie tętnicze.

Naturalne źródła witaminy C:

chrzan, dereń, brukselka, acerola, dzika róża, czarna porzeczka, brokuł, mango, truskawki, cytryna, papryka (!), jarmuż

To co, kto ma ochotę na pomarańczę? 😉