Przepis

Muszę przyznać, że to lato mnie rozczarowało. Mam wrażenie, że było albo bardzo gorąco, albo bardzo zimno. Różnice temperatur doprowadziły mnie nawet do zapalenia zatok, co nigdy mi się podczas lata nie przydarzyło. Właściwie to z kim nie rozmawiam to jest albo chory, albo „coś go bierze”…Najgorsze jest jednak to, że jesień pojawiła się bardzo szybko i to od razu taka deszczowa…ale dość już marudzenia. Postanowiłam sobie osłodzić siedzenie w domu z przeziębionym dwulatkiem i tak się rozpieszczam, a to kawka Bulletproof, a to muffinka marchewkowa…i jakoś tak mi lepiej, weselej. 😀
Martwiłam się czy taki muffinek w wersji bezglutenowej wyrośnie, czy nie będzie się kruszył i czy będzie w środku nieco wilgotny. Wyszedł idealny, przepyszny, pachnący i słodki. To wszystko dzięki mące kasztanowej, która jest najlepsza do wypieków.
Przygotowanie muffinów jest bardzo proste i szybkie, a ja takie przepisy kocham.
To co zaczynamy?

Rozgrzej piekarnik do 180 stopni C. Formę do muffinek wyłóż papierowymi lub silikonowymi papilotkami. Odstaw na bok.
Pokrusz orzechy w blenderze lub robocie kuchennym. Przełóż do miseczki.
Marchewkę zmiksuj w robocie kuchennym lub zetrzyj na tarce o małych oczkach. Przełóż do drugiej miseczki.
Roztop masło w rondelku na małym ogniu i przelej do dużej miski. Dodaj jajka, mleko kokosowe, wymieszaj. Dodaj cukier kokosowy, mąkę kasztanową, bezglutenowy proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną, przyprawę do pierników oraz sól. Wymieszaj. Dodaj wcześniej przygotowane orzechy i marchewkę. Dokładnie wymieszaj. Przełóż ciasto do papilotek i piecz ok. 25 minut.

Po upieczeniu zostaw muffinki w formie na ok. 10 minut aż nieco przestygną.
Muszę się przyznać, że pisząc ten post, muszę wyskoczyć z łóżka po kolejną babeczkę. 😉
Omnonmnom pyszne!!!!

Dobrze na koniec został nam jeszcze lukier. Wsyp erytrol do blendera i zmiksuj na pył. Dolej soku wciśniętego z pomarańczki i wymieszaj. Posmaruj muffinki wedle uznania.

Bierz papilotki i piecz kochana/ny bo zaraz trzeba iść spać, a do porannej kawki taki muffinek pasuje jak liść do drzewa. <3 • Najlepiej mieć formę na 10 muffinów, ale jak się nie ma to się piecze tak jak ja czyli dwa razy. • Podane wartości odżywcze dotyczą jednej babeczki.